Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

Przy dzwonie „Głos Nienarodzonych” we Lwowie młoda kobieta porzuciła decyzję o tzw. aborcji. Jej dziecko ocalało.To wydarzenie miało miejsce kilka dni temu we lwowskiej parafii św. Jana Pawła II.

„W naszej parafii schronienie znalazło ponad stu uchodźców wojennych, w dużej części są to romskie rodziny ze wschodniej Ukrainy. W zeszłym tygodniu trafiła do nas kolejna romska rodzina: matka z dziećmi, która uciekła z linii frontu. Młoda, 25-letnia kobieta w rozmowie przyznała, że jest w drugim miesiącu ciąży z piątym dzieckiem i jest zdecydowana dokonać aborcji ze względu na trudną sytuację życiową, a także w związku z tym, że jej mąż jest w więzieniu karnym” – relacjonuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. Grzegorz Draus, proboszcz parafii pw. św. Jana Pawła II we Lwowie.


W czasie spokojnej rozmowy kapłan zaprowadził ją do dzwonu „Głos Nienarodzonych”, który jest ustawiony przed świątynią.

– Pokazałem jej wyryte na dzwonie USG dziecka poczętego. Po rozmowie i uderzeniu sercem dzwonu powiedziała, że urodzi dziecko. To było naprawdę coś niezwykłego, działanie Bożej łaski – ocenia ksiądz proboszcz.


Okazało się też, że trójka jej dzieci nie jest ochrzczona, tylko najstarsze miało sakrament chrztu. Tego dnia, gdy zdecydowała, że urodzi dziecko, była to dokładnie środa 27 lipca (wigilia święta św. Włodzimierza Wielkiego, Chrzciciela Ukrainy), w parafii miała się odbyć uroczystość chrztu dwanaściorga dzieci uchodźców. Do nich dołączyła również trójka dzieci (w wieku 3, 4 i 5 lat) tej kobiety.

„W sumie jednego dnia udzieliliśmy chrztu piętnaściorgu dzieciom uchodźców z terenów okupowanych, którzy znaleźli schronienie w Domu św. Jana Pawła II, budynku należącym do naszej parafii (…). Godne przyjęcie przez nas uchodźców wojennych owocuje łaską wiary. Dzieją się cuda, ludzie albo odkrywają na nowo Kościół katolicki, albo pragną do niego należeć. Wydaje się, że nad tym też czuwa patron naszej świątyni, św. Jan Paweł II, obrońca życia i rodziny – podkreśla kapłan.


Wśród ochrzczonych było dwoje niemowląt oraz dzieci od czterech do dwunastu lat. Jedno z niemowląt to urodzony 21 czerwca już we Lwowie Grygorij, ósme dziecko romskiej rodziny z Donbasu.

„Kolejnych dwadzieścia osób, w tym dorośli i dzieci, podjęło przygotowania do przyjęcia chrztu świętego” – dzieli się ks. Grzegorz Draus.


Podczas liturgii chrztu do kościoła wszedł niezapowiedziany wcześniej ks. bp Edward Kawa, biskup pomocniczy lwowski.

„Spieszył się, bo rozwoził również nam pomoc żywnościową, ale wygłosił piękną katechezę o chrzcie” – zaznacza duchowny.


Następnego dnia na porannej Mszy św. ks. bp Edward Kawa wręczył nowo ochrzczonym dyplomy chrzcielne, różańce, a wszystkim dzieciom – słodycze.

Dzwon „Głos Nienarodzonych” do Lwowa dotarł 24 marca br. tuż przed aktem poświęcenia Rosji i Ukrainy Niepokalanemu Sercu Maryi, którego 25 marca dokonał papież Franciszek.

Ważne świadectwo

Kiedy w Polsce powstawał dzwon „Głos Nienarodzonych” dla Ukrainy, nikt nie przypuszczał, że będzie tam wprowadzany w czasie wojny. Prośbę o wykonanie dzwonu przed rokiem skierował ks. abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski.

„W Ukrainie na ogromną skalę dokonywano aborcji i wciąż w ten sposób zabijane są nienarodzone dzieci, nawet w czasie wojny. Różnymi sposobami, formami pomocy staramy się chronić życie nienarodzonych przed zbrodnią aborcji. Między innymi chciałem, aby sumienia poruszał dźwięk dzwonu „Głos Nienarodzonych”. Jest on też znakiem tego, jak wielu ludzi modli się w obronie życia nienarodzonych dzieci, by mogły się urodzić. Ten dzwon to symbol bogactwa modlitwy. Widzimy, jak ważną spełnia misję w Ukrainie, we Lwowie” – podkreśla ks. abp Mieczysław Mokrzycki.

„To namacalny dowód, że budzi on sumienia. Jestem przekonany, że już wiele osób dzięki niemu odstąpiło od aborcji, jednak nie mieli odwagi się tym podzielić. Teraz takie świadectwo jest bardzo potrzebne, zapewne będzie przemawiało do innych i owocowało obroną życia. To świadectwo niezwykle istotne także w kontekście wojny, świadectwo, które woła o poszanowanie życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Brak szacunku dla każdego ludzkiego życia pociąga za sobą dramat wojny. Mam nadzieję, że świadectwo ze Lwowa o odstąpieniu od aborcji dotrze do wszystkich i pobudzi serca do ochrony najbardziej niewinnych bezbronnych dzieci nienarodzonych” – akcentuje metropolita lwowski.

Budzi sumienia

Pierwszy dzwon „Głos Nienarodzonych” powstał w Polsce dwa lata temu – 26 sierpnia w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej – w przemyskiej pracowni ludwisarskiej Jana Felczyńskiego.

Niespełna miesiąc później pobłogosławił go w Watykanie Papież Franciszek. Ojciec Święty, dokonując jego poświęcenia, powiedział: „Niech jego głos budzi sumienia stanowiących prawo i wszystkich ludzi dobrej woli w Polsce i na świecie”.

I tak się dzieje. Pierwszy raz dzwon wybrzmiał w sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki na warszawskim Żoliborzu w przeddzień ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który usunął z polskiego prawa tzw. aborcyjną przesłankę eugeniczną.

Z wielką radością informację ze Lwowa o uratowanym dziecku przy dzwonie „Głos Nienarodzonych” przyjął Bogdan Romaniuk. To z Jego inicjatywy powstał dzwon „Głos Nienarodzonych” dla Polski, a przed rokiem, 8 października, odlane zostały kolejne dwa – dla Ekwadoru i właśnie dla Ukrainy.

„Informacja o matce, która we Lwowie na Ukrainie, państwie, które jest teraz w stanie wojny, odstąpiła od dokonania aborcji i tę decyzję podjęła przy dzwonie „Głos Nienarodzonych”, jest dla naszej Fundacji i dla mnie osobiście ogromną radością. To również motywacja do tego, by nie ustawać w walce o życie dzieci nienarodzonych. Rocznie na świecie w wyniku aborcji mordowanych jest ok. 42 mln dzieci poczętych. Nie ma kraju wolnego od aborcji. Dzwon „Głos Nienarodzonych” przypomina, że życie każdego dziecka poczętego jest bezcennym darem” – akcentuje Bogdan Romaniuk.


W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” zapowiada, że Fundacja „Życiu Tak” zaangażuje się w pomoc tej kobiecie, która znalazła schronienie w parafii św. Jana Pawła II we Lwowie i wybrała życie.

Bogdan Romaniuk jest strażnikiem dzwonu „Głos Nienarodzonych” w Polsce, koordynuje jego pielgrzymkę po Ojczyźnie. Pod adresem e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., można otrzymać informacje o możliwości zaproszenia dzwonu w konkretne miejsce. Był on słyszany już w ponad stu miejscach w Polsce.

Wspomóż obronę życia

Powstaną kolejne dzwony „Głos Nienarodzonych” – dla Meksyku i Portugalii.

„Obrońcy życia z Meksyku zwrócili się z prośbą do naszej Fundacji o dzwon życia. Rozmowy są mocno zaawansowane. Z kolei poprzez organizację pro-life w Ekwadorze, która koordynuje pielgrzymkę dzwonu „Głos Nienarodzonych” po swoim państwie, nawiązaliśmy kontakt z Portugalią. Mamy nadzieję, że podczas Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie Ojciec Święty poświęci dzwon życia dla Portugalii” – zdradza nam Bogdan Romaniuk.

Fundacja „Życiu Tak” miała też sygnały z prośbą o dzwon „Głos Nienarodzonych” ze Stanów Zjednoczonych i Argentyny.

(Za: Małgorzata Bochenek/Nasz Dziennik, Radio Maryja, zdj. Family News Service/ACI Prensa)

 

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.