Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

Dwie szwajcarskie parlamentarzystki – Andrea Geissühler, reprezentująca Berneńczyków, oraz Yvette Estermann z Lucerny już w grudniu ubiegłego roku przestawiły swoje odrębne propozycje dotyczące pierwszego kroku w ograniczeniu aborcji w ich kraju. Jeżeli przed czerwcem przyszłego roku inicjatywy te uzyskają co najmniej 100 tysięcy podpisów poparcia, będą musiały być przegłosowane w ogólnonarodowym parlamencie.

Od 2002 roku aborcja w Szwajcarii jest legalna i w całości pokrywana przez podstawowe ubezpieczenie zdrowotne. Do 12 tygodnia ciąży kobieta musi tylko wypełnić odpowiedni formularz dostarczany przez szpitale, w którym należy uzasadnić swoją prośbę. Nikt nie weryfikuje tych oświadczeń.

Propozycja Andrei Geissbühler została nazwana Prześpij się z tym, gdyż jej celem jest zachęcenie do refleksji przed dokonaniem aborcji. Odrębna propozycja Yvette Estermann ma na celu zapobieganie aborcji dzieci, które są już zdolne do przeżycia poza łonem matki. Ograniczyłoby to liczbę tzw. późnych aborcji, w sytuacji, gdy poczęte dziecko jest już na tyle dojrzałe, że może samodzielnie oddychać poza łonem matki, jeśli to konieczne przy zastosowaniu intensywnej terapii noworodków.

- Jeżeli dzięki naszym inicjatywom ustawodawczym będzie można uratować życie niektórych dzieci, warto się postarać – powiedziała Geissbühler.

Inicjatywy te poparł Dominik Müggler, szwajcarski lider pro-life, odpowiedzialny za założenie w 2001 roku pierwszych Okien dla Życia dla porzucanych dzieci.

Jednak Neil Datta, dyrektor wykonawczy Europejskiego Forum Parlamentarnego ds. Ludności i Rozwoju, znany z różnych manipulacji w celu podważenia działalności pro-life, ubolewa nad rozwojem ruchu obrony życia w Szwajcarii i w całej Europie. Stwierdził on, że modernizacja i profesjonalizacja ruchu pro-life jest powodem do niepokoju.

Po niedawnej decyzji Sądu Najwyższego USA, który anulował orzeczenie ws. Roe przeciwko Wade, Datta powiedział: - Ruchy w obronie życia w Europie są opóźnione o piętnaście lat w stosunku do ich odpowiedników w Stanach Zjednoczonych, ale koła już zaczęły się toczyć.

Wprowadzenie prawa wymuszającego tzw. okresy oczekiwania jest pierwszym krokiem w kierunku ograniczenia, a nawet zakazu zabijania dzieci w okresie prenatalnym. Tak było w Polsce w latach dziewięćdziesiątych, gdy wprowadzono przymusowe konsultacje z psychologiem, co zmuszało matkę i jej otoczenie do przemyśleń i znacznie wydłużało czas przed wykonaniem aborcji.

W Irlandii w 2020 roku po wstępnej konsultacji i trzydniowym okresie oczekiwania prawie 1500 kobiet ochroniło swoje poczęte dzieci/ W ubiegłym roku,, na skutek zapytania poselskiego ujawniono dane, które wykazały, że w Irlandii w 2020 roku przeprowadzono 8057 wstępnych konsultacji dla kobiet, które zamierzały uśmiercić swoje poczęte dziecko. Ogólne statystyki pokazują jednak, że w 2020 roku w Irlandii przeprowadzono 6577 aborcji. Oznacza to, że 1480 kobiet po odbytej konsultacji odstąpiło od zamiaru dokonania aborcji. Obecnie irlandzkie prawodawstwo wymaga trzydniowego okresu oczekiwania, który musi upłynąć między pierwszą konsultacją a wykonaniem aborcji.

Powiazanie między obowiązkowym okresem oczekiwania a faktem, że wysoki odsetek kobiet nie wykonuje aborcji, potwierdzają badania sugerujące, że wymaganie od kobiet dwóch osobistych wizyt i czasu oczekiwania prowadzi do zmniejszenia ogólnego wskaźnika aborcji o 8,9%. Także w Wielkiej Brytanii sondaże wskazują, że opinia publiczna zdecydowanie opowiada się za wprowadzeniem okresu oczekiwania pomiędzy wstępną konsultacją a aborcją, aby zapewnić matce wystarczająco dużo czasu na rozważenie wszystkich dostępnych opcji, przy czym 79% kobiet popiera tę propozycję. Także inne kraje, gdzie aborcja na żądanie kobiety jest w pełni legalna, jak Belgia, Włochy, Portugalia i Hiszpania wymagają co najmniej trzydniowego czasu na przemyślenia.

Wspomóż obronę życia

Rzeczniczka Right To Life w Wielkiej Brytanii, Catherine Robinson, powiedziała: - Reakcja zwolenników przerywania ciąży na te niezwykle łagodne ograniczenia w dostępie do aborcji wskazuje na to, że są przez nich odbierane jako radykalne. (...) Obserwujemy pojawianie się w Europie coraz większej licz inicjatyw pro-life.

Wprowadzenie jakiegokolwiek ograniczenia w dostępie do legalnej aborcji, popieranej, jak w Szwajcarii, przez większość społeczeństwa, jest niezwykle trudna do przeprowadzenia, nawet w sytuacji, gdy do władzy dochodzi prawica. W takiej sytuacji możliwe są tylko małe kroki w dobrym kierunku, jak zalecenie czasowe lub węgierski nakaz wysłuchania przez matkę rytmu serca poczętego dziecka. Już nawet tak małe zmiany ratują życie wielu poczętych dzieci i zmuszają do tak potrzebnej refleksji.

 

Źródło: Right to Life UK , opracowanie własne – 21 września 2022 r.