Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

Może się wydawać, że problemy demograficzne wynikające z selektywnej aborcji, która eliminuje przede wszystkim dziewczynki, dotyczą tylko Chin czy Indii. Tak jednak nie jest. Problem ten dotyczy już całego świata, także Europy. Nowe badanie, przeprowadzone przez BMJ Global Health, wykazało, że liczba mężczyzn już wkrótce może być wyższa niż kobiet przede wszystkim w tych kulturach, które preferują chłopców.

Michael Robinson, dyrektor ds. kontaktów The Society for the Protection of Unborn ChildrenSPUC (Stowarzyszenia Ochrony Nienarodzonych Dzieci) powiedział: - To badanie pokazuje, że aborcja wyróżnia kobiety – ku śmieci. Konsekwencje będą poważne.

W zdrowym społeczeństwie naturalna proporcja rodzących się chłopców i dziewczynek jest zbliżona do 1:1 z nieznaczną przewagą chłopców (1,3 do 1). Proporcja ta jednak ulega zmianie na skutek działalności człowieka, gdyż wielu rodziców z przyczyn kulturowych pragnie mieć syna, a nie córkę. W krajach, gdzie aborcja jest dozwolona, po wykonaniu badania prenatalnego, określającego płeć poczętego dziecka, celem prenatalnej eksterminacji stają się dziewczynki. Im dłużej ten proceder trwa, tym większe zakłócenia społeczne powoduje. W kolejnych pokoleniach coraz bardziej uwidacznia się brak kobiet. Mężczyźni nie mają szans na znalezienie żony. Coraz mniej kobiet rodzi dzieci.

Podczas badania BMJ Global Health przeanalizowano dane dotyczące ponad 3 miliardów urodzeń na świecie w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat. Wyniki wykazały, że proporcja pomiędzy liczbą rodzących się chłopców do dziewczynek jest już naruszona w wymiarze globalnym. Oszacowano, że na skutek selektywnej aborcji z powodu płci już globalnie brakuje ok. 45 milionów kobiet, które powinny się urodzić w latach 1970-2017, a od lat 70. rodzi się znacznie więcej chłopców, zwłaszcza w Europie i Azji.

Międzynarodowy zespół naukowców doszedł do wniosku, że w ciągu najbliższych 10 lat urodzi się o 4,7 miliona dziewcząt mniej niż chłopców. Badacze ostrzegają, że może to prowadzić do długoterminowego braku równowagi płci.

Skutki społeczne i gospodarcze tego braku równowagi płci w społeczeństwie mogą być bardzo poważne. Dr Fengqing Chao, główny koordynator przeprowadzonego badania, powiedział: - Mniejsza od oczekiwanej liczba kobiet w populacji może skutkować podwyższonym poziomem zachowań antyspołecznych i stosujących przemoc, co ostatecznie może negatywnie wpłynąć na długoterminową stabilność i zrównoważony rozwój społeczny.

Może to również prowadzić do marginalizacji małżeństwa oraz sukcesywnego zmniejszania się ogólnej liczny rodzących się dzieci.

Robinson ze SPUC powiedział: - Aborcja jest wykorzystywana do odsiewania i zabijania dziewczynek tylko dlatego, że są płci żeńskiej. To najbardziej rażący i dramatyczny rodzaj dyskryminacji, który zasługuje na najostrzejsze potępienie.

Dotychczas organizacje międzynarodowe, np. agendy ONZ, w swoich programach starały się przeciwdziałać selekcyjnej aborcji dziewczynek w Afryce czy Azji. Jednak od wprowadzenia założeń genderowych, gwałtownie zamilkły, gdyż tzw. płeć kulturowa ma polegać jedynie na wolnym wyborze i zachowaniach społecznych danej osoby. W tej sytuacji zalecane jest zaniechanie odnotowywania płci rodzących się dzieci, a co za tym idzie cały proceder eksterminacji prenatalnej dziewczynek przestaje być widoczny, a wszelkie przeciwdziałanie może być traktowane jako dyskryminacja z uwagi na płeć. Dochodzi więc do totalnego absurdu, a niechciane dziewczynki nadal giną.

Powszechnie wiadomo, że największe problemy demograficzne, wynikające z braku kobiet, mają Chiny, gdzie ich obecnie brakuje ok. 71 mln. Jest to następstwo drastycznej polityki jednego dziecka. Większość chińskich rodzin chciała mieć następcę rodu, więc tym jedynym dzieckiem musiał być chłopiec, a dziewczynki zabijano. Dzisiaj pojawiła się nawet propozycja, aby dopuścić bigamię, a jedna kobieta mogłaby mieć dwóch lub trzech mężów.

Więcej informacji TUTAJ

W Indiach przyczyną prenatalnej eksterminacji dziewczynek jest kulturowy zwyczaj płacenia przez rodzinę kobiety wysokiego odszkodowania (tzw. posagu) rodzinie jej przyszłego męża. W efekcie rodzice mający kilka córek staja się bankrutami. Z ostatnich szacunków wynika, że w Indiach w latach 1987-2016 w wyniku selektywnych aborcji ze względu na płeć zabito ok.13,5 miliona dziewczynek.

Więcej informacji TUTAJ

Proceder ten ma miejsce także w krajach europejskich, co pokazuje analiza statystyk. Problem ten jest jednak starannie tuszowany i zasłaniany feministyczną propagandą o prawach kobiet do tzw. wolnego wyboru. Fakt, że giną miliony nienarodzonych dziewczynek, jest bagatelizowany. Feministki nie chcą bronić małych kobiet, które są eksterminowane z powodu swojej żeńskiej płci – to pokazuje ich egoizm, dwulicowość i prawdziwie dramatyczną dyskryminację.

Chociaż zabijania dzieci poczętych nigdy nie da się usprawiedliwić, aborcja selektywna ze względu na płeć była i nadal jest niezwykle niepokojącym i niebezpiecznym trendem, któremu często zaprzeczają osoby odpowiedzialne. Absolutnie jest niezwykle ważne, abyśmy podejmowali wysiłki na rzecz promowania wartości i równości dziewcząt i kobiet, nie tylko w celu ochrony kobiet, ale także dla zachowania zdrowego i szczęśliwego społeczeństwa, które jest zagrożone trwającą rzezią dziewczynek w wymiarze całego świata – powiedział Michael Robinsonie z SPUC.

 

Źródło: Life News/ SPUC, opracowanie własne – 6 sierpnia 2021 r.