Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

Cały zespół polityków i urzędników państwowych, pracujących w tzw. Administracji prezydenta, także jest już uznawany za najbardziej aborcyjny w historii USA. Po objęciu władzy przez Bidena wszechstronna promocja aborcji bez żadnych ograniczeń w zastraszającym tempie stała się rzeczywistością. Można odnieść uzasadnione wrażenie, że główne stanowiska w amerykańskiej administracji po zmianie władzy były szybko obsadzane przez największych, sprawdzonych w działaniu, zwolenników zabijania dzieci w łonach matek.

Kamala Harris, która objęła fotel wice prezydenta USA, była i jest gorącą i bezwzględną zwolenniczką aborcji. Obrońcy życia znakomicie pamiętają jej współpracę z biznesem aborcyjnym, gdy jako prokurator generalny w stanie Kalifornia doprowadziła do oskarżenia dziennikarza śledczego Davida Daleidena o wielomilionowe odszkodowanie na rzecz Planned Parenthood za nagranie i opublikowanie zrobionych z ukrycia rzeczywistych filmów, ukazujących prowadzony przez nich handel organami dzieci zabitych podczas późnych aborcji.

Jednym z pierwszych dekretów podpisanych przez prezydenta Bidena było anulowanie tzw. polityki Mexico City, która blokowała przekazywanie olbrzymich sum pieniędzy na promowanie aborcji w wymiarze międzynarodowym (pod hasłem zdrowia reprodukcyjnego), zwłaszcza w krajach rozwijających się, np. w Afryce. Poprzedni prezydent Trump starannie te środki blokował i otwarcie popierał ochronę życia.

Mianowani przez Bidena kluczowi doradcy są także wrogo nastawieni do działalności poradni pro-life dla kobiet w ciąży kryzysowej, które ratują wiele dzieci, zapewniając życzliwą rozmowę, pomoc bezpośrednią, psychologiczną i materialną. Większość tych centrów pro-life pracuje charytatywnie bez zewnętrznych dotacji, korzystając jedynie z datków od społeczeństwa. Oni jednak wykorzystują każdy możliwy pretekst, aby te poradnie pozamykać, a proliferów karać wysokimi grzywnami, a nawet więzieniem za manifestowanie przeciwko aborcji i namawianie kobiet, aby ocaliły swoje dziecko. Powoduje to olbrzymie napięcia społeczne..

Charlotte Lozier Institute podał informację, że tylko w 2019 roku amerykańskie centra pro-life dla kobiet w ciąży udzieliły bezpłatnego wsparcia o wartości ponad 231 mln dolarów. Wydaje się, że nie ma powodu do kwestionowania pracy tych centrów, które pomagają kobietom i ich poczętym dzieciom. Jednak już w roku 2015 obecna wice prezydent Kamala Harris, wówczas jako senator stanu Kalifornia oraz sekretarz HHS Xavier Becerra, kalifornijski prokurator generalny, połączyli siły, aby nakazać poradniom pro-life promowanie aborcji w obowiązkowych ogłoszeniach umieszczanych na ścianach poczekalni. Nieprzestrzeganie tego nakazu skutkowałoby wysokimi grzywnami. Z biegiem czasu finansowe restrykcje musiałyby doprowadzić do bankructwa tych ośrodków, które w sposób oczywisty nie mogły wykonać tego nakazu, gdyż było to całkowicie sprzeczne z ich misją społeczną. Sprawa ta pod nazwą NIFLA przeciwko Becerra długo toczyła się w sądach i ostatecznie została zamknięta przełomową decyzją Sądu Najwyższego, który przyznał rację stronie pro-life.

Obecnie, po raz pierwszy od ponad czterdziestu lat, prezydencka propozycja budżetu federalnego zezwala na bezpośrednie finansowanie aborcji przez amerykańskich podatników. Eliminuje bowiem od dawna obowiązującą poprawkę Hyde’a, która uratowała życie około 2,4 miliona poczętych dzieci, gdyż wprowadzała zakaz finansowania aborcji w ramach ubezpieczeń zdrowotnych z funduszy federalnych, czyli z kieszeni amerykańskiego podatnika. Nawet prezydenci Bill Clinton i Barack Obama, obaj zwolennicy aborcji, dopuszczali poprawkę Hyde’a licząc się z poglądami większości społeczeństwa, które wcale nie chce za aborcje płacić.

Zgodnie z planem Bidena mają zostać zmienione również inne prawa federalne, które zakazują finansowania aborcji. Są to: poprawka Smitha, która eliminuje możliwość finansowania aborcji z Federalnego Programu Świadczeń Zdrowotnych dla Pracowników; poprawka Dornana, która stosuje poprawkę Hydea dla Dystryktu Columbia oraz poprawka Helmsa, która zakazuje finansowania aborcji za granicą. Zgodnie z planami, których prezydent Biden bynajmniej nie ukrywa, ma też zostać anulowana ochrona dla tych, którzy w sumieniu sprzeciwiają się finansowaniu aborcji.

Wiele osób pamięta czasy, gdy Biden był senatorem i jednoznacznie popierał poprawkę Hyde'a. Obecnie pytają się, skąd tak diametralna zmiana postawy. Jednak podczas akcji wyborczej 2020 roku Biden mocno związał się z biznesem aborcyjnym, który finansował jego kampanię oraz oparł się na skrajnie lewicowej flance Partii Demokratycznej, dla której legalna aborcja na życzenie bez żadnych ograniczeń jest jednym z podstawowych celów. Chcąc zostać prezydentem, dostosował swoje stanowisko!

W krótkim czasie prezydentury Bidena przywrócono także finansowanie niezwykle kontrowersyjnych badań naukowych z wykorzystaniem embrionalnych komórek macierzystych oraz narządów dzieci zabitych w czasie aborcji. W ramach tych eksperymentów tworzone są także hybrydy ludzko-zwierzęce, np. tzw. humanizowane myszy.

Więcej informacji  TUTAJ

Faktem jest, że im większe będą dofinansowania dla przemysłu aborcyjnego, który i tak osiąga setki milionów zysku, tym bardziej będą aktywne różne proaborcyjne programy promocyjne, a co za tym idzie zginie więcej poczętych dzieci. Już zostało przywrócone finansowanie programów tzw. zdrowia reprodukcyjnego prowadzonych przez Światową Organizację Zdrowia i inne agendy ONZ.

Uchwalenie tych zmian i przeznaczenie funduszy federalnych na promocję aborcji, byłoby praktycznie nie do zatrzymania przez dłuższy okres czasu. Prezydent Ronald Reagan stwierdził kiedyś, że program rządowy ma charakter życia wiecznego, jaki kiedykolwiek możemy ujrzeć w naszej ziemskiej rzeczywistości.

W czasie ostatnich dwudziestu pięciu lat liczba aborcji w USA została poważnie zmniejszona, dzięki wycofaniu dofinansowań rządowych oraz systematycznej i ofiarnej pracy organizacji obrońców życia, które prowadzą pracę edukacyjną i poradnie pomocowe dla kobiet w ciąży.

W październiku br. w sprawie przeciwko Mississipi Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych powinien zdecydować, na ile dramatyczny, precedensowy wyrok w sprawie Roe przeciwko Wade jest zgodny z amerykańską konstytucją. Coraz więcej przywódców stanowych zwraca się do SN o ponowne rozpatrzenie tej zmanipulowanej sprawy. Wielu ekspertów środowisk pro-life jest przekonanych, że wreszcie precedens ten zostanie obalony. Jednak proaborcyjna atmosfera panująca w Administracji Bidena oraz w rządzącej obecnie Partii Demokratycznej jest coraz bardziej niekorzystna dla obrony życia.

Więcej informacji TUTAJ

Pozostaje otwarte pytanie – co dalej? Na ten temat będą debatować liderzy obrony życia podczas szczytu prawnego, który ma odbyć w sierpniu br. Spotkanie ma być sponsorowane przez Narodowy Instytut Rzeczników Rodziny i Życia, który wcześniej doprowadził do zwycięstwa prawnego w sprawie NIFLA. Amerykańcy obrońcy życia będą się zastanawiać, w jaki sposób po anulowaniu precedensowego wyroku Roe przeciwko Wade będzie można w Ameryce zapewnić wsparcie matkom rozważającym aborcję, jednocześnie chroniąc nienarodzone dzieci.

 

Źródło: Life News/ NIFLA, opracowanie własne – 2 sierpnia 2021 r.